TSK

TSK · Przypowieści Salomonowych 1:11

Treasury of Scripture Knowledge references in NBG.

Powrót do przejścia

Po zagrodach siedzi w zasadzce, w kryjówkach morduje niewinnego; jego oczy śledzą nieszczęsnego.

Gdyż bez przyczyny zastawili na mnie swe zgubne sidła, bez przyczyny podkopywali moje życie.

by w skrytości ugodzić niewinnego, ugodzić go znienacka; i się nie boją.

Zaś ja byłem jak potulne jagnię, które jest prowadzone na rzeź; nie wiedziałem, że przeciw mnie knuli plan: Zniszczmy drzewo wraz z jego pokarmem; zgładźmy go z krainy żyjących, by jego imię nie było więcej wspominane!

Z kraju zniknęli bogobojni, więc nie ma uczciwych między ludźmi. Wszyscy czyhają na krew; jeden zarzuca sieć na drugiego.

Ale żeby się wypełniło słowo, w ich Prawie napisano: Znienawidzili mnie bez powodu.

by go wezwał do Jerozolimy. Żądali w stosunku do niego łaski, aby zrobić zasadzkę i zabić go na drodze.