TSK

TSK · 2. Koryntów 7:5

مراجع Treasury of Scripture Knowledge في NBG.

العودة إلى المقطع

Narody będą jak wypalone wapno; jak ścięte ciernie, które zapłoną w ogniu.

Boleje we mnie serce, słabe jest ukojenie dla smutku!

Powiadasz: O, biada mi! Ponieważ WIEKUISTY przydał smutek do mojego bólu. Jestem zmorzony wzdychaniem i nie znajduję odpoczynku!

Zaś kiedy zamęt się uciszył, Paweł wezwał uczniów, pożegnał się oraz wyszedł, by iść do Macedonii.

Przyjdę do was, gdy przejdę Macedonię; bowiem przechodzę Macedonię.

A to wam napisałem, abym gdy przyjdę, nie miał udręki od tych, którymi ja powinienem się weselić, będąc przekonany w stosunku do was wszystkich, że w was wszystkich jest moja radość.

nie miałem odprężenia w moim duchu, gdyż nie znalazłem mojego brata Tytusa; więc pożegnałem się z nimi i poszedłem do Macedonii.

Oni są sługami Chrystusa? (Mówię, odchodząc od zmysłów.) A czy nie bardziej ja; obficiej w trudach, nad miarę w chłostach, daleko więcej w więzieniach, częstokroć w karach śmierci.

Jestem wami przerażony, czy przypadkiem nie utrudziłem się dla was na próżno.

Przez to ja, już dłużej nie wytrzymując, posłałem go w celu rozpoznania waszej wiary; czy przypadkiem jakoś was nie doświadczył ten kuszący i nie na darmo był nasz trud.