TSK

TSK · Psalmów 142:3

Treasury of Scripture Knowledge references in NBG.

Powrót do przejścia

Bowiem WIEKUISTY uznaje drogi sprawiedliwych, zaś ślad po niegodziwych zaginie.

Rozwarli na mnie swą paszczę, jak lew co porywa i ryczy.

Gdyż bez przyczyny zastawili na mnie swe zgubne sidła, bez przyczyny podkopywali moje życie.

Panie, słuchaj mojego błagania, zwróć uwagę na mą modlitwę.

W dzień mojej niedoli szukam Pana, w nocy nie przestaje wyciągać się moja ręka i nie daje się ukoić moja dusza.

Bo moje dni znikają jak dym, a moje członki są jak rozpalone głownie.

Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.

Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.

Wstań, wykrzykuj głośno w nocy, wykrzykuj na początku straży; przed obliczem Pana, jak wodę, wylewaj twoje serce; podnieś ku Niemu twoje ręce z powodu życia twoich dzieci, które pomdlały z głodu na rogach wszystkich ulic.

Potem wziął z sobą Piotra, Jakóba oraz Jana i zaczął się lękać, i troskać.