Popularity rank 36

Siedemdziesięciu Apostołów

5 Abib · 12 Jul

W tym dniu zasnął wielki święty Friska, czyli Onezyfor, jeden z siedemdziesięciu apostołów. Apostoł ten był Izraelitą z pokolenia Beniamina.

Story

W tym dniu zasnął wielki święty Friska, czyli Onezyfor, jeden z siedemdziesięciu apostołów. Apostoł ten był Izraelitą z pokolenia Beniamina. Jego rodzice zachowywali Prawo Mojżeszowe i należeli do tych, którzy poszli za Zbawicielem, słuchali Jego nauk oraz byli świadkami Jego cudów i znaków. Gdy Pan nasz wskrzesił syna wdowy w mieście Nain, święty ten był obecny. Natychmiast, bez zwłoki, udał się do Pana Chrystusa, porzucając światło lampy żydowskiego Prawa, aby oświecić się Słońcem sprawiedliwości.

Uwierzył w Niego z całego serca, został ochrzczony, stał się jednym z siedemdziesięciu apostołów i był obecny wraz z uczniami w wieczerniku na Syjonie w chwili zstąpienia Ducha Świętego. Głosił Ewangelię w wielu krajach. Został wyświęcony na biskupa Choraniasu, gdzie głosił jej mieszkańcom, oświecił ich swoimi naukami i kazaniami, a następnie ochrzcił. Dokonawszy swojej świętej walki, zasnął w pokoju. Otrzymał wieniec niebieskiej chwały, a miał siedemdziesiąt lat życia, z których dwadzieścia dziewięć przeżył jako Żyd, a czterdzieści jeden jako chrześcijanin.

Wspomniał o nim święty Paweł w swoim Drugim Liście do Tymoteusza (2 Tymoteusza 4:19). Niech błogosławieństwo jego modlitw będzie z nami. Amen.

2. Zaśnięcie papieża Mateusza, setnego patriarchy stolicy aleksandryjskiej

W tym dniu również, roku 1362 ery męczenników (31 marca 1646 roku po Chrystusie), w sobotę Łazarza, zasnął papież Mateusz III, setny patriarcha. Znany był pod imieniem Mateusz z Tuchy, syn chrześcijańskich rodziców z miasta Tuch an-Nasara w prowincji Menufijja. Bali się oni Boga, troszczyli się o cudzoziemców i czynili dobro ubogim oraz potrzebującym. Bóg obdarzył ich synem, którego nazwali Tadros, i dobrze go wychowali. Wpoili mu wszelką karność duchową i nauczyli go świętych ksiąg Kościoła. Łaska Boża spoczęła na tym błogosławionym synu, tak że poświęcił się studiowaniu i nauczaniu chrześcijańskiego wychowania.

Łaska Boża poruszyła go ku życiu anielskiemu i ascetycznemu, więc opuścił swoje miasto, porzucił rodzinę i bliskich, poszedł za przykazaniami Pana Chrystusa i udał się na pustynię Szihat. Został mnichem w klasztorze wielkiego świętego Anby Makarego i walczył wielką walką w ascezie i nabożeństwie. Wyświęcono go na kapłana, a on wzrastał w ascezie i wzbogacał się w cnoty, następnie wyniesiono go na hegumena i przełożonego klasztoru.

Wkrótce potem zasnął papież Jan XV, dziewięćdziesiąty dziewiąty patriarcha, więc zgromadzili się ojcowie biskupi, kapłani i notable, aby wybrać tego, kto byłby godny wyniesienia na stolicę świętego Marka. Trwali na modlitwie, prosząc Pana Chrystusa, któremu chwała, aby wybrał im dobrego pasterza, który strzegłby Jego trzody przed wilkami drapieżnymi. Z woli Pana Chrystusa, Pasterza pasterzy, wszyscy zgodzili się na wybór ojca Tadrosa, hegumena klasztoru Anby Makarego. Udali się do klasztoru, wzięli go siłą i osadzili jako patriarchę pod imieniem Mateusz, czwartego dnia an-Nasi (dni dodatkowych) roku 1347 ery męczenników (7 września 1631 roku po Chrystusie), a obrzędowi intronizacji przewodniczył Anba Jan, metropolita klasztoru Syryjczyków.

Gdy papież ten zasiadł na stolicy apostolskiej, troszczył się o trzodę Chrystusa najlepszą troską, a w pierwszych dniach jego pasterzowania panował pokój i spokój dla wiernych, a kościoły odpoczęły od ucisków, pod których brzemieniem się znajdowały. Pozazdrościł mu szatan, nieprzyjaciel dobra, i poruszył niektórych ludzi złych przeciw papieżowi. Udali się oni do namiestnika w Kairze i powiedzieli mu, że każdy, kto zasiada na stolicy patriarszej, płaci namiestnikowi wiele pieniędzy. Namiestnik wysłuchał ich oszczerstwa i wezwał patriarchę, aby ściągnąć należności.

Notable udali się na spotkanie z namiestnikiem, który nie pytał o nieobecność patriarchy, lecz mówił o należnościach, które patriarcha ma płacić, i zobowiązał ich do dostarczenia czterech tysięcy dinarów. Odeszli od niego ze smutkiem i przygnębieniem z powodu ciężkiej grzywny. Lecz Bóg, któremu chwała, który nie chce, aby ktokolwiek zginął, wlał miłosierdzie w serce pewnego Żyda, który zapłacił namiestnikowi żądaną grzywnę. Notable obiecali temu człowiekowi, że zwrócą mu jego pieniądze, podzielili grzywnę między siebie i przeznaczyli dla papieża niewielką część tej ciężkiej grzywny do zapłaty.

Udał się on do Górnego Egiptu, aby zebrać żądaną od niego sumę, a ze względu na jego wiarę i mocną ufność w pomoc Bożą lud dał mu z sercem współczującym i z dobrej woli to, o co ich prosił.

Wkrótce potem przybył do Dolnego Egiptu, aby nawiedzić swoją trzodę, i udał się do miasta Berma. Przyszli do niego mieszkańcy miasta Tuch, jego rodzinnego miasta, i zaprosili go, aby przybył nawiedzić to miasto, by dostąpić jego błogosławieństwa, a on spełnił ich prośbę. W dniach tego patriarchy spadł na całą ziemię egipską wielki głód, jakiego przedtem nie było, lud wiele wycierpiał, a wielu zmarło. Król Etiopii posłał do patriarchy, prosząc o metropolitę, więc papież Mateusz wyświęcił im metropolitę spośród mieszkańców miasta Asjut i posłał go do nich. Wiele ucisków i smutków spadło na tego metropolitę, gdy tam przebywał, aż go usunęli i wyświęcili innego na jego miejsce.

Gdy papież dokończył swojego pasterskiego nawiedzenia mieszkańców Dolnego Egiptu i przyjął zaproszenie mieszkańców Tuch, aby nawiedzić ich miasto, wyruszył z Bermy wraz z nimi w drogę do Tuch an-Nasara. Gdy zbliżył się do miasta, kapłani i tłumy chrześcijan przyjęli go z czcią, poważaniem i duchowymi pieśniami godnymi jego dostojeństwa. Wszedł do kościoła z czcią i chwałą i pozostał z nimi rok, nauczając i pouczając lud.

W błogosławioną sobotę, w pamiątkę dnia, w którym Pan wskrzesił Łazarza z martwych, zgromadził się z kapłanami i ludem po liturgii, jadł z nimi i pożegnał ich, mówiąc pod natchnieniem Ducha Świętego, że jego grób będzie w kościele tego miasta i że nie opuści Tuch. Odprawił lud i udał się na spoczynek do domu jednego z diakonów. Gdy diakon wrócił do swego domu, zapukał do drzwi pokoju papieża, a nie otrzymawszy odpowiedzi, wszedł do pokoju i znalazł patriarchę leżącego na łożu, z twarzą zwróconą ku wschodowi, z ręką na piersi jak święty krzyż, a duch jego odszedł w ręce Pana.

Przyszli kapłani i lud w pośpiechu i znaleźli go już zaśniętego, a jego postać się nie zmieniła, lecz jego twarz jaśniała jak słońce. Zanieśli jego błogosławione ciało do kościoła i odprawili nad nim modły, jak przystoi ojcom patriarchom, i pochowali go w kościele w mieście Tuch, jego rodzinnym mieście. Pozostawał na stolicy apostolskiej czternaście lat, sześć miesięcy i dwadzieścia trzy dni, w czasie których nie jadł mięsa ani nie pił wina, i zasnął w dobrej starości. Niech błogosławieństwo jego modlitw będzie z nami, a chwała Bogu na wieki. Amen.

Hymn

Hymn text is not available in this language yet.