The Old Life
An idol worshipper. A highway robber. A thief, a murderer.
A lover of this passing world.
The Thirst
Is there a God, great and awesome?
“My heart yearns for Him.”
Moses the thirsty heard of our fathers the monks, the dwellers of Shiheet.
Abba Isidore
He took the form of man; all heads bow to Him.
Our God is merciful — He accepts the repentant.
Give your life to Him. Abandon your past; at His gracious hands, repent.
The Confession
With tears and joy, with groaning and delight.
He offered a true repentance, revealing all his sins — openly, without turning back.
Entirely White
Axios — Worthy
He received the first mystery — by water, Spirit, and fire — removing all impurities.
Robed in white, he was told: you are white now, inside and out.
The Bag of Sand
My sins run behind me
A torn sack of sand upon his back — “my sins pour out behind me, and still I come to judge another?”
From Darkness to Light
The robber among the chosen ones
The murderer became righteous; the sinner, a chosen vessel.
A slave of desires became a father, teacher, comforter, and priest who wrote rules for the monks.
The Life · c. 332 – 407 AD
The Life of Anba Moses the Black
Anba Mojżesz Czarny (ok. 332–407): niewolnik i herszt zbójców, nawrócony za sprawą świętych Izydora i Makarego Wielkiego na pustyni Sketis; został mnichem, kapłanem i ojcem pięciuset braci, jednym z najsłynniejszych wzorów pokuty w dziejach Kościoła. Zginął śmiercią męczeńską z rąk barbarzyńców wraz z siedmioma braćmi, a jego ciało spoczywa w klasztorze Al-Baramus.
Wielki święty Anba Mojżesz Czarny, znany także jako Anba Mojżesz Mocny, jest jedną z najsłynniejszych postaci pokuty w dziejach całego Kościoła: był mocny w swej niegodziwości przed nawróceniem, a potem stał się jeszcze mocniejszy w ascezie i świętości, tak że mówiono o nim, iż prawdziwie zdobył gwałtem królestwo niebieskie, jak powiedziała Ewangelia: „królestwo niebieskie doznaje gwałtu i gwałtownicy je zdobywają (Matthew 11:12)" (Mt 11, 12).
Jego pochodzenie i wczesne życie
Urodził się około 332 roku, najprawdopodobniej w Nubii, na dalekim południu Egiptu, a Czarnym nazwano go ze względu na ciemną barwę skóry. W młodości był niewolnikiem naczelnika plemienia czczącego ogień, lecz pan wypędził go z powodu jego licznych niegodziwości i okrucieństwa, w obawie, by jego skłonności nie udzieliły się pozostałym niewolnikom. Przeszedł więc na służbę do innego pana, naczelnika plemienia czczącego słońce; a gdy ten surowo go ukarał, zbiegł i zaczął mścić się na każdym panu i bogaczu, a jego serce jeszcze bardziej stwardniało.
Mojżesz przyłączył się do zbójców, a oni jednogłośnie obrali go swoim hersztem z powodu jego niezwykłej siły i gwałtowności, tak że nazywano go „Bestią Góry" i „Postrachem Okolicy". Był potężnym mocarzem, nieumiarkowanym w jedzeniu i piciu wina; zabijał, kradł i czynił zło, a nikt nie śmiał stanąć mu na drodze ani mu się sprzeciwić. Opowiada się, że pewnego dnia chciał podejść do stada owiec, a pasterz poszczuł go psami; wskoczył wtedy do rzeki z mieczem w zębach i płynął długo, aż pasterz rzucił się do ucieczki. Wybrał wówczas cztery najlepsze barany, zarżnął je, wziął na plecy i wrócił wpław, tak jak przybył.
Jak powrócił do Boga
A jednak głos dobra odzywał się w nim od czasu do czasu, nie był bowiem zły z natury. Często wpatrywał się w słońce, które czcił, i mówił do niego: „O słońce, jeśli ty jesteś Bogiem, daj mi się poznać". Potem dodawał: „A Ty, Boże, którego nie znam, objaw mi samego siebie". Pewnego dnia usłyszał, jak ktoś mu mówi: „Mnisi z Wadi an-Natrun znają Boga; idź do nich, a oni ci Go ukażą". Wstał natychmiast, przypasał miecz i przybył na pustynię Sketis.
Spotkał tam świętego Izydora, kapłana Sketis, ucznia świętego Makarego Wielkiego. Gdy Izydor go ujrzał, przeraził się jego wyglądem, lecz Mojżesz uspokoił go, mówiąc, że przyszedł do nich tylko po to, aby poznali go z Bogiem, i zaczął prosić natarczywie i z pokorą: „Słyszałem, że jesteś dobry, przyszedłem więc do ciebie, abyś mnie pouczył, jak być dobrym jak ty. Chcę być z tobą, choć popełniłem wielkie niegodziwości". Izydor zaprowadził go do świętego Makarego Wielkiego, a ten pouczył go, przekazał mu prawdy wiary, ochrzcił go, przyjął jako mnicha i osiedlił na pustyni.
Jego pokuta i zmagania
Mojżesz wyznał swoje grzechy w głębokim skruszeniu i wśród obfitych łez; opowiadano, że święty Makary widział podczas jego spowiedzi czarną tablicę, z której ścierał się każdy wyznawany grzech, aż gdy skończył wyznanie, cała tablica stała się biała. Potem święty Mojżesz oddał się tak licznym praktykom pobożnym, że przewyższał w nich wielu świętych; a szatan zwalczał go tym, co dawniej go zniewalało — zamiłowaniem do jedzenia i picia oraz żądzami ciała. Mojżesz opowiadał o tym świętemu Izydorowi, a ten pocieszał go i uczył, jak przezwyciężać podstępy szatana.
W pierwszych latach toczył zaciekłą walkę z myślami, gdyż dawne zbrodnie i haniebne czyny przesuwały się przed jego oczami, gdy stał na modlitwie; padał wtedy na ziemię i płakał przed Bogiem, wołając swym słynnym wołaniem: „Panie, Ty wiesz, że chcę być zbawiony, lecz myśli mnie nie opuszczają". I powoli, za łaską Chrystusa, walki te ucichły.
O surowości jego ascezy i umiłowaniu służby świadczy to, że gdy starcy klasztoru spali, przechodził nocą obok ich cel, zabierał ich dzbany i napełniał je wodą, którą przynosił ze studni odległej od klasztoru. Po wielu latach zmagań szatan pozazdrościł mu i poraził go wrzodem na nodze, który powalił go i uczynił obłożnie chorym; gdy Mojżesz poznał, że jest to atak szatana, wzmógł jeszcze ascezę i modlitwę, aż jego ciało stało się jak spalone drewno. Wtedy Pan wejrzał na jego cierpliwość, uleczył go z choroby i uwolnił od bólów, i spoczęła na nim łaska Boża.
Jego pokora
Ponieważ sam doświadczył wielkiej cierpliwości Boga względem siebie, stał się wzorem pokory, wyrozumiałości i łagodności wobec grzeszników. Pewnego razu zebrało się w Sketis zgromadzenie ojców; gdy Anba Mojżesz wszedł i usiadł pośród nich, jeden z obecnych rzucił: „Czemu ten Nubijczyk przychodzi i siada między nami?" On zaś milczał i nic nie odpowiedział. Gdy po zakończeniu zgromadzenia zapytano go, czy się rozgniewał, odrzekł: „Zaprawdę, wzburzyłem się, lecz nie powiedziałem ani słowa".
W Raju Ojców (Bustan ar-Ruhban) opowiada się, że pewien brat zgrzeszył w Sketis, a starcy zwołali zgromadzenie, aby go osądzić, i posłali po Anba Mojżesza, lecz on nie chciał przyjść. Gdy nalegali, wstał, wziął dziurawy kosz, napełnił go piaskiem, zarzucił na plecy i przyszedł. Kiedy wyszli mu na spotkanie i zapytali, co to znaczy, powiedział im: „To moje grzechy sypią się za mną, a ja na nie nie patrzę — a przyszedłem dziś sądzić grzechy innego". Gdy to usłyszeli, nic już nie powiedzieli bratu, lecz mu przebaczyli.
Święcenia kapłańskie i duchowe ojcostwo
Po pewnym czasie zgromadziło się przy nim pięciuset braci, a on stał się ich ojcem; wybrali go też, aby otrzymał święcenia kapłańskie. Gdy stanął przed patriarchą dla przyjęcia święceń, ten postanowił go wypróbować i rzekł do starców: „Któż przyprowadził tu tego czarnego? Wypędźcie go". Mojżesz posłusznie wyszedł, mówiąc do siebie: „Dobrze ci uczynili, człowieku o czarnej skórze". Lecz patriarcha przywołał go z powrotem, wyświęcił na kapłana i powiedział mu: „Mojżeszu, teraz cały stałeś się biały". Święty ułożył reguły dla mnichów i pozostawił siedemdziesięciu uczniów, którzy po nim ubogacili życie i myśl monastyczną. A gdy pewien brat zapytał go, co pomaga mnichowi w spotykających go uciskach, odpowiedział: „Napisane jest: Bóg jest naszą ucieczką i siłą, najpewniejszą pomocą w utrapieniu (Psalms 46:1)" (Ps 46, 1).
Jego męczeństwo
Pewnego dnia udał się z kilkoma starcami do świętego Makarego Wielkiego, a ten rzekł do nich: „Widzę wśród was jednego, który ma wieniec męczeństwa". Święty Mojżesz odpowiedział mu: „Może to ja nim jestem, bo napisane jest: wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza zginą (Matthew 26:52)" (Mt 26, 52). On sam wielokrotnie przestrzegał mnichów, mówiąc: „Jeśli będziemy zachowywać przykazania naszych ojców, powiadam wam w imię Pana, że barbarzyńcy tu nie przyjdą; lecz jeśli nie będziemy strzec przykazań Bożych, miejsce to zostanie spustoszone".
W roku 407, w czasie pierwszego najazdu barbarzyńców na pustynię Sketis, święty przebywał w swojej celi z kilkoma braćmi i powiedział im: „Oto barbarzyńcy przychodzą dziś do Sketis; kto z was chce uciekać, niech ucieka". Zapytali go: „A ty, ojcze nasz, czemu i ty nie uciekasz?" Odrzekł: „Ja czekam na ten dzień od wielu lat, aby wypełniło się słowo Zbawiciela". Barbarzyńcy wtargnęli do klasztoru i zabili go wraz z siedmioma braćmi, którzy z nim byli; miał wówczas około siedemdziesięciu pięciu lat. Jeden z braci ukrył się za matą i ujrzał aniołów zstępujących z nieba z wieńcami w dłoniach, które wkładali na głowy męczenników; potem zobaczył anioła Pańskiego stojącego z wieńcem w ręku i czekającego na niego. Wybiegł więc pośpiesznie z ukrycia i wydał się barbarzyńcom, a oni zabili i jego, i tak otrzymał wieniec męczeństwa razem ze swymi braćmi.
Jego święte ciało
Gdy barbarzyńcy opuścili klasztor, ojcowie zabrali ciało świętego oraz ciała męczenników, którzy z nim byli, owinęli je w całuny i złożyli w klasztornym kościele. Jego ciało spoczywa dziś wraz z ciałem jego nauczyciela, świętego Izydora, w jednym relikwiarzu w klasztorze Najświętszej Maryi Panny „Al-Baramus" w Wadi an-Natrun i wciąż dzieją się za ich przyczyną liczne cuda. Koptyjski Kościół Ortodoksyjny obchodzi jego wspomnienie dwudziestego czwartego dnia koptyjskiego miesiąca Baunah.
Rozważcie więc, umiłowani, moc pokuty i to, czego dokonała: przemieniła niewierzącego niewolnika — mordercę, rozpustnika i złodzieja — w wielkiego ojca, nauczyciela, pocieszyciela i kapłana, który ułożył reguły dla mnichów, w świętego, którego imię wspominamy przy ołtarzu w naszych modlitwach. Niech błogosławieństwo jego modlitw będzie z nami, a Panu naszemu chwała na wieki wieków. Amen.
The Doxology
Pijwri abba Mwcy
O champion, Abba Moses — the refrain that carries his story.
W kościele pierworodnych,
W zgromadzeniu czystych,
Trwając w pełnej pobożności,
Był on czcicielem bożków,
Rozbójnikiem na drogach,
Wypytywał o Sędziego,
Mojżesz był barbarzyńcą,
Życie jego pełne było grzechu,
Pragnął zostać oczyszczony,
Złodziej, morderca i cudzołożnik,
Miłośnik tego przemijającego świata,
Obmyła go drogocenna krew,
Mojżesz spragniony usłyszał
O ojcach naszych, mnichach,
Mieszkańcach Szihit (Sketis),
Zapytał: „Czy jest Bóg,
Wielki i Straszliwy?
Serce moje tęskni za Nim”,
Abba Izydor odpowiedział:
„Przyjął On postać człowieka,
Przed Nim chylą się wszystkie głowy”,
Nasz Bóg jest miłosierny,
Przyjmuje pokutujących,
Z miłości przyjął zniewagę,
Oddaj Mu swoje życie,
Pozostaw Mu swoją przeszłość,
W Jego łaskawych dłoniach pokutuj z grzechu,
Mojżesz stanął i rzekł:
„Przyjmij mnie jak zgubionego syna,
Pomóż mi teraz pokutować!”,
Ze łzami i radością,
Z jękiem i weselem,
Pokutował ze swej przeszłości,
Przybliżył się do Chrystusa z miłością,
Z sercem skruszonym i zranionym,
Pragnął zyskać odpoczynek,
Złożył prawdziwą pokutę,
Jawnie, bez odwracania się wstecz,
Wyjawiając wszystkie swoje grzechy,
Oto anioł światłości
Zmazał jego czarne grzechy,
Tablica stała się czysto biała,
Abba Makary zaświadczył,
Że jego Pan przebaczył mu i zbawił go,
Dane mu było nowe życie,
Przyjął pierwszy sakrament
Przez wodę, Ducha i ogień,
Usuwając wszelką nieczystość,
Pokuta jest zadziwiająca,
Rozpala ogień w sercu,
Obcy staje się towarzyszem,
Morderca stał się sprawiedliwym,
Grzesznik — naczyniem wybranym,
Rozbójnik — pośród wybranych,
Pokuta jest potężna,
Cudzołożnego czyni dziewiczym,
A wątpiącego przyjętym,
Niewolnik pożądliwości i hańby
Otrzymał godność przez łaskę,
Stając się najsilniejszym z wolnych,
Duch poprowadził tyrana
Z ciemności do światła,
Wydając owoce dla swego Umiłowanego,
Zapragnął życia mniszego
I ślubował kroczyć w dobru,
Bóg ukazał mu drogę,
Jego asceza przewyższała innych,
Posługiwał pozostałym mnichom
Z pokorą i czuwaniem,
Z wytrwałością wyczerpywał siebie,
Przemierzając tysiące metrów,
By napełnić ich dzbany wodą,
Postępował naprzód na drodze
W stałości i pilności,
I we wzroście w sprawiedliwości,
W cnotach i modlitwach,
W poście i ascezie,
W bojaźni i pokłonach,
Asceta, wierny czciciel,
Z mocną i niewzruszoną wiarą,
Przerażający demony,
Kochał braci i był przez nich kochany,
Wybrali go do kapłaństwa,
Wyjawili swoje pragnienie,
Gdy wystawili go na próbę,
Kapłani wzburzyli się i wypędzili go,
On poddał się ich rozkazowi,
Rzekł: „Nie jestem godny,
Wygnali cię, o czarny,
O ty, człowieku ciemnej skóry!”,
Patriarcha usłyszał jego słowa,
Poznał jego sprawiedliwe czyny,
Jego pokorną i doskonałą duszę,
Wyświęcił go w świętym imieniu,
Głos zawołał: „aksios” (godzien),
Usłyszały to wszystkie dusze,
Błogosławiony jesteś, o Mojżeszu!
Otrzymałeś pochwałę swego Króla,
Pan winnicy cię ochronił,
Pewnego razu cię wezwano
W sprawie grzesznego mnicha,
W zgromadzeniu mieli go osądzić,
Święty Mojżesz przyszedł do nich,
Z workiem piasku na plecach,
Wszedł smutny i przygnębiony,
Zapytali go, co niesie,
Cóż to przyniósł ze sobą,
Rzekł, że niesie swoje grzechy,
Słynna, zbawienna lekcja,
Mnisi przyjęli ją z radością,
Przebaczyli biednemu grzesznikowi,
Pragniemy przeżyć nasze życie,
Pragniemy być jak ty,
Wspominaj nas w swoich modlitwach,
Przed wyniosłym tronem,
Przed Bogiem wielkim,
Wspominaj nas, umiłowany ojcze,
Papież Abba Tawadros wielki,
Niech mu daruje długie życie,
By głosił Ewangelię,
Abba Dawid, biskup nasz,
Zachowaj jego i nas, o Panie,
Jego modlitwami nas osłaniaj,
Biskupi i duchowieństwo,
Strzeż ich, o Święty,
Wraz z zastępami ni-angelos (aniołów),
Diakoni i mnisi,
Słudzy w każdym miejscu,
Panie, napełnij ich wiarą,
Abba Mojżeszu, błogosławiony jesteś,
Otrzymałeś pochwałę swego Króla,
Pan winnicy cię ochronił,
Wspomnienie twego imienia
Jest na ustach wszystkich wierzących,
Wszyscy wołają: „O Boże Abby Mojżesza,
Wspomóż nas wszystkich!”
From the sixty verses of the doxology